8 mar 2014

Piknik w Raju - Siquijor Filipiny

Siquijor Filipiny - piknik w raju
Siquijor 

Piknik w raju - Filipiny

Jak sobie wyobrażacie piknik w raju ?

Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród palm. Wszystko to w letnie dni… Słowami znanej piosenki Czerwonych Gitar… Tak właśnie tu jest. Klarowna ciepła woda, słoneczko, lekki wiaterek, palmy… taki ziemski raj. I w takich właśnie warunkach postanowiliśmy sobie zrobić piknik. A tak właściwie robimy sobie taki piknik kilka razy w tygodniu, za każdym razem znajdujemy inne miejsce, dzięki czemu mamy świetna okazję poznać całą wyspę. Tym razem, przeszukując mapę natrafiliśmy na pięknie wyglądające miejsce znajdujące się tuż obok małego lotniska. Na mapie było zaznaczone, że jest tu mały zalew, oraz że dookoła jest jasne morze, co wskazuje na piaszczystą plażę, bez wielkiej obrośniętej flory wodnej. W zasięgu ręki takie miejsce, pomyśleliśmy i wsiedliśmy na motorek, po ówczesnym przygotowaniu napojów chłodzących i naszego ulubionego popcornu z posypką serową. Na miejscu znaleźliśmy się w kilka minut, od domu to zaledwie dwa kilometry, jednak miejsce które znaleźliśmy na mapie, wcale nie wyglądało tak uroczo. Rozglądając się w okolicy, spostrzegliśmy że druga strona zalewu wygląda przeuroczo. Samo przedostanie się tam było nie lada wyprawą. Żeby dostać się na drugą stronę musieliśmy przedzierać się przez las, krzaki, kamienie, skały i … no po prostu dziewicze miejsce. Na miejsce dotarliśmy po około godzinnej wędrówce. Naszym oczom ukazał
się
przepiękny krajobraz, który naprawdę nie sposób opisać słowami. Przygotowaliśmy dla was krótki filmik pokazujący to co zastaliśmy. Po krótkiej chwili, gdy tylko rozłożyliśmy kocyk, oraz przygotowaliśmy sobie gniazdko do wylegiwania się na łonie natury, wypaczyliśmy rybaka, który wracał sobie z połowów. Udało nam się go przywołać, gdy podpłynął zapytaliśmy go, czy ma rybki na sprzedaż. Jak się okazało miał całkiem sporą liczbę upolowanych sztuk. Zapakował nam sześć rybek do reklamówki, gdy  zapytaliśmy go o cenę, zaproponował 120 peso. Takim to sposobem za nasze rybki zapłaciliśmy połowę ceny, niż gdybyśmy chcieli kupić je w mieście na targu. Razem z Jhing rozpaliliśmy małe ognisko i zabraliśmy się za pieczenie naszej zdobyczy. Sześć rybek, każda inna, od czarnych po kolory tęczy, świeżutkie, przepyszne. Nie będę nawet próbował opisać smaków, bo słowo by nie wystarczyło. Smak takiej rybki, prosto z morza, jest naprawdę nie do opisania. Chowają się daleko w tyle, te okazy z marketu w mieście, nie wspominam już tych, które w wielkich sklepach w europejskich miastach można nabyć, jako " świeże ". To tak jak smak każdego jednego owocu, jaki tu jadłem, to jakbym wszystkie owoce jadł pierwszy raz w życiu. Oj te rybki … Gdy pojedliśmy sobie zdrowo postanowiliśmy popluskać się w wodzie. Tu troszkę się rozczarowaliśmy, przy plaży było bardzo dużo takich czarnych kulek z kolcami, a nadepnięcie na takie stworzonko grozi nie przyjemnym bólem. Z trudem przeszliśmy kawałek od brzegu, jednak postanowiliśmy się zawrócić. No nic, nie wszędzie musimy pływać. Spędziliśmy w tym pięknym miejscu calusieńki dzień. Leżeliśmy, słuchaliśmy szumu fal, rozmawialiśmy… Cóż tu więcej mówić… w końcu jesteśmy w raju, nieprawdaż ? Gdy zaczęło zbliżać się do zachodu słońca, zebraliśmy się w drogę powrotną. Przecież czekało na nas jeszcze przedzieranie się przez lasek, krzaki i inne niespodzianki, taki jak wielki byk na jedynej ścieżce prowadzącej do głównej drogi, niestety obrośniętej wysokimi krzakami nie do przejścia. Czekaliśmy chyba z pół godziny zanim usłyszeliśmy głosy dobiegające z drugiej strony ścieżki, jak się okazało był to właściciel owego wielkiego zwierzątka z dużymi rogami. Takim to sposobem mogliśmy spokojnie dostać się do zaparkowanego na pustkowiu motoru, którym wesoło jeszcze wspominając bliskie spotkanie z sapiącym rogaczem, dostaliśmy się do domku. Oj to był naprawdę piknik w raju. Takich miejsc jest tu tak wiele, że braknie nam życia do odwiedzenia każdego z nich. A przecież to taka mała wysepka, którą motorem można całą objechać w dwie godziny. 
   Zapraszam was drodzy czytelnicy do dzielenia się z nami waszymi opiniami, doświadczeniami, Oraz bardzo serdecznie zapraszamy was do odwiedzenia nas tutaj w naszym przepięknym rajskim zakątku.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz