21 mar 2015

Ślub na Filipinach praktyczne porady

jak wygląda ślub na Filipinach
Zakochana para

Zakochany na Filipinach ?



Wbrew wszystkiemu, wiele osób wciąż zadaje mi pytanie jakie dokumenty potrzebne są, by móc wziąć ślub na Filipinach, oraz jak to wszystko wygląda od strony praktycznej. Tak więc pomysł na dzisiejszy artykuł, w którym postaram się wam opisać całą procedurę, jaką musieliśmy przejść wraz z moją obecną żoną. Już na samym wstępie, powiem wam drodzy, że nic takiego strasznego, a te wszystkie informacje co znaleźliśmy w internecie na nic się nie przydały, ba, dalekie były od faktów i prawdy. 

Wymagane dokumenty


Dokumentów potrzebnych do zawarcia małżeństwa jest wiele, więc jeśli macie jeszcze czas, to lepiej zacznijcie je gromadzić. Wszystkie muszą być tłumaczone na język angielski i w oryginale. A co jest potrzebne ? Ano przede wszystkim najważniejszy to tłumaczony akt urodzenia i to chyba jedyny dokument, który na wstępie powiedziano mi, że muszę mieć. Trzeba wspomnieć, jak się już jest na Filipinach, to poczta z polski idzie około trzech tygodni. Więc lepiej załatwić sobie już to w Polsce. Znalezienie angielskiego tłumacza w Polsce jest proste, jednak znalezienie takowego na Filipinach graniczy z cudem.
My na mój akt urodzenia czekaliśmy długo ... przyszedł już po ślubie. Braliśmy ślub cywilny więc nie potrzebowaliśmy wszystkich dokumentów z kościoła. Choć jak rozmawialiśmy z księdzem to udzielił by ślubu i bez tych dokumentów. Wiem, większość ludzi, którzy mnie znają twierdzą, że mam więcej szczęścia niż rozumu, tak więc opowiem wam jak to z naszym ślubem było.

Przygotowania do ślubu


Pewnego dnia postanowiliśmy się pobrać. Jak szukaliśmy w internecie informacji z tym związanych
zakochałeś się na Filipinach ? ślub i wszystko co musisz wiedzieć
to właśnie my
przeraziliśmy się, że cała procedura zajmie nam wiele czasu. Samo oczekiwanie na dokumenty będzie długie i mozolne. Wybraliśmy się do urzędu miasta, by porozmawiać tam z urzędnikiem i dowiedzieć się czegoś więcej na temat, dokumentów i całej procedury. Porozumiałem się wcześniej z rodzicami, prosząc ich o załatwienie w Polsce mojego aktu urodzenia i pojawiły się schody. Tu wymagany jest akt urodzenia, a w Polsce wydawany jest tylko skrócony odpis z aktu urodzenia. Pani w urzędzie okazała się bardzo miła i pomocna. Wypytała nas o wszystkie informacje i skierowała do polskiej ambasady, jednak na Filipinach takowa nie istnieje. Najbliższa jest w Malezji. Jak o tym powiedziałem pani urzędnik, ona chwilkę pomyślała i powiedziała tak. Przejdźcie się do prawnika, nich on napisze Ci pisemko. Tak więc wybraliśmy się do poleconego prawnika. Ten popatrzył uśmiechnął się i powiedział tak. 500 pesos, paszport i karta rezydencka. Dałem mu owe i w przeciągu 10 minut miałem gotowe pisemko w trzech egzemplarzach do podpisania. W owym pisemku było zawarte mniej więcej, że jak niżej podpisany chcę poślubić i że w świetle prawa nic nie stoi na przeszkodzie i biorę odpowiedzialność na siebie gdybym w tym pisemku skłamał. Z tym pisemkiem poszliśmy do urzędu i tam pani urzędnik zapytała nas grzecznie kiedy byśmy chcieli wziąć ślub. Ucieszeni bardzo stwierdziliśmy, że jak najszybciej. Wolny termin był już za dwa tygodnie. Tak więc wiele przygotowań polegało u nas na przygotowaniu jedzenia i ubioru. Jak widać na Filipinach wcale nie jest tak źle, da się załatwić wszystko i to w bardzo przyjazny sposób.

Koszty ślubu na Filipinach


Tu mogę tylko powiedzieć jakie koszty były w naszym przypadku, nie wiem, czy to standard, czy zależnie od miejscowości, czy od czego to zależy. My za dokument zapłaciliśmy 500 pesos, a za sam ślub około 2000 pesos i to były wszystkie urzędowe koszty jakie ponieśliśmy. Żeby było śmieszniej od mojej żony nie wymagali żadnego dokumentu. Jedynie zapytała się pani urzędnik, czy jest stanu wolnego i czy jakiś dokument posiada. Żonka posiadała świadectwo urodzenia, ale pani nawet tego nie wzięła. 


Ślub

chcesz się pobrać z Filipinką ? tu wszystkie informacje potrzebne
Obrączka - symbol miłości 
Ślub na Filipinach jest podobny do tego cywilnego w Polsce. Jedyna różnica, że był o 9 rano. Filipino time, czyli spóźniliśmy się na niego jakąś godzinę, było kilka par i wszyscy na nas grzecznie czekali i bez żadnych pretensji. Sam ślub trwał jakieś dwie godziny. Musicie tylko uważać na tych z aparatami, kręcą się robią zdjęcia wszystkim a potem pytają o zapłatę. My mieliśmy swoje kamery i aparaty i całą rodzinę fotografów, więc odesłaliśmy ich z kwitkiem. Przecież nikt z nich nie pytał nas o to, czy potrzebujemy kogoś kto będzie nam robił zdjęcia. Tak też po całej ceremonii, podpisach i wymianie obrączek udaliśmy się do domu balować do samego rana. Było przednio. 

Zwyczaje weselne


Ze zwyczajami weselnymi jest trochę podobnie, co bardzo mnie zdziwiło. Było rzucanie lampkami, był tanieć i pocałunek, rzucanie kwiatkami, jedyne co było inne to, że kazali nam tańczyć w środku, a wszyscy goście wkładali nam pieniądze za koszule i spodnie, no a na koniec obsypali nas ryżem. Może to zapachnieć wiochą, ale kazali nam się przebrać by bawić się bardziej komfortowo. 

Na Filipinach życie biegnie innym torem, do tego po prostu trzeba przywyknąć. Jesteśmy sobie szczęśliwą parą młodą, wszystkich serdecznie pozdrawiamy i życzymy wszytkiego najlepszego :)







4 komentarze:

  1. świetnie! miałam okazję jechać na wolontariat na Filipiny... Może w obecnym czasie to lepiej, ale gdzieś ta niedokończona myśl pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać... powrotu na Filipiny. Niedokończona myśl to ta co najbardziej kusi :)

      Usuń
  2. Witam,slyszalem ze do zawarcia związku z filipinka potrzebny jest legal of capacity?czy to prawda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z tym że udało mi się to załatwić bez większego problemu u prawnika, który napisał, że ja niżej podpisany nie ..... bla bla bla nic na przeszkodzie zawrzeć związek małżeński z tą o to .... Kosztowało to 500 pesos i napisał od ręki, dwa podpisy jego pieczątka i wszystko było dobrze. Ponoć w dużych miastach jak Manila Cebu i tym wielkością to nie przechodzi, nam się udało.
      Pozdrawiam i powodzonka życzę

      Usuń