17 kwi 2015

Wakacje na Filipinach - co zabrać na Filipiny

poradnik podróżnika - z czym na Filipiny

Co zabrać na Filipiny


Wakacje na Filipinach pierwszy raz i zastanawiasz się co ze sobą zabrać ? To jest artykuł, który piszę właśnie z myślą o Tobie. A z własnego doświadczenia postaram się wam doradzić, co ze sobą zabrać a czego nie warto.

Co warto wiedzieć

Na Filipinach jest zawsze ciepło, jeśli nie gorąco. Pada owszem ale nie tak jak w Anglii, czy Walii. Nawet w sezonie deszczowym wcale nie jest tak źle. Pamiętam, jak to było w Ormoc czy w Siquijor, Jak był sezon deszczowy padało dwa, trzy razy w tygodniu, rzadko pod rząd, najczęściej w nocy. Dobrze jest mieć ze sobą jakąś kurtkę przeciwdeszczową, z tym, żeby była ona z materiału oddychającego, inaczej się po prostu ugotujecie. Ważną rzeczą jest zasilanie, czyli Filipińska energetyka. Tu chyba nie będzie niespodzianki, gniazdka elektryczne są amerykańskie, czyli dwie blaszki. Napięcie jest 230 V, ale trzeba wiedzieć, że jak się jest na małej wysepce, to zasilanie waha się od 170 V do 250 V. Takim to sposobem, jak ktoś planuje używać laptopa, to lepiej jest pytać o regulator napięcia, lub starać się ograniczyć używanie go w godzinach popołudniowo wieczornych. Głównie rozchodzi się tu o baterię.

Należy pamiętać, że cokolwiek weźmiemy ze sobą na Filipiny jest praktycznie zbyteczne, parę rzeczy na przebranie, koniecznie krótkie spodenki, czy krótkie spódniczki, podkoszulki, jedną ciepłą odzież oraz jedne długie spodnie, a nawet i to jest zbyteczne. Wszystko cokolwiek weźmiecie i tak będzie droższe kupione w Polsce czy gdziekolwiek. Przykładowo duża pasta do zębów kosztuje na Filipinach około 80 pesos, mydło czy szampon, czy krem czy cokolwiek innego jest bardzo tanie. Mija się z celem zabieranie ciężkiego bagażu do kraju gdzie wszystko jest w jednej trzeciej ceny. Poza tym jest to nie wygodne przy poruszaniu się po Filipinach. Nawet powiem wam, że wraz z żoną kupiliśmy namiot dwu osobowy dobrej firmy za niespełna 800 pesos. Także odradzam obkładanie się ciężkimi rzeczami. Pamiętajcie na Filipinach jest ciepło, gorąco, czy to w dzień, czy w nocy, czy podczas deszczu.
Co do leków, Filipiny są chyba znane z tego, że na każdym kroku jest apteka, ale głównie sprzedają paracetamol i podobne. także jeśli ktoś musi zażywać jakieś specyficzne leki - pamiętajcie o ich spakowaniu. Służba zdrowia jest ogólnie dostępna i dobra, ale i też się ceni, jeśli ktoś by wymagał leczenia w szpitalu. Warto zabezpieczyć się w jakieś ubezpieczenie, co z pewnością się przyda przy dłuższym pobycie.
W dużych miastach kradzieże się zdarzają, kilka razy w Manili, czy Cebu ktoś otworzył mój plecak, fakt jedyne co mi zginęło to jaskrawo pomarańczowe skarpetki, które przydają się na promach, jeśli ktoś planuje przemieszczać się nocą, no i telefon w Manili wyrwali mi z ręki jadący motorem. Warto jest uważać i plecak z przodu.
Angielski jest językiem komunikacyjnym na Filipinach, więc jeśli posługujecie się tym językiem to nie będziecie mieć żadnych problemów, czy to w urzędach, czy na targowisku. Musicie tylko wiedzieć, że bycie turystą na Filipinach kosztuje, dobrze jest zapytać miejscowych ile co kosztuje, zanim pójdziecie w ciemno na żywioł. Targowanie się nie zaszkodzi, tylko pamiętajcie o tym, by to robić ładnie i grzecznie. Filipińczycy nie lubią aroganckich ludzi. Ja zawsze wyznaję zasadę, nie ten to następny. Pierwszy kurs z portu do hotelu kosztował mnie 250 pesos, gdy następny już tylko 20. Fakt człowiek uczy się najlepiej na błędach, szkoda że najczęściej swoich. Stąd mój pomysł by napisać wam wszystko co przychodzi mi do głowy, byście nie popełniali moich błędów.


Woda, ta w kranie to zimna, no nie taka jak w Europie, lodowata, powiedział bym letnia, a w dzień ciepła. Mało spotkałem miejsc gdzie były jakieś podgrzewacze wody. Po kilku dniach odnalazłem to za błogosławieństwo, po upalnym dniu, czy nocy nie ma nic lepszego od prysznica, schłodzenie się. Czasem po kilka razy dziennie. Nie zdziwcie się jak w łazience znajdziecie kran a pod  nim wiaderko z małym naczyniem. Tak właśnie większość Filipińczyków bierze prysznic. polewając się wodą z wiaderka. O wannie raczej zapomnijcie, jeśli wybieracie się budżetowo :)
Jeśli chodzi o telefony czy internet - zdejmijcie SIM lock, a na miejscu kupcie sobie kartę, tylko nie na lotnisku, bo przepłacicie kilkaset krotnie :) o tym zresztą pisałem już wcześniej tutaj.
Nie bądźcie zdziwieni, gdy w sklepach zobaczycie wszystkie artykuły w jednorazowych saszetkach. To norma w biednych krajach. Mało kogo stać kupić wielkie pudło czegokolwiek, poza tym oni nie magazynują i nie marnują niczego. Wiecie sami jak jest w Europie, kupuje się wielkie pudło a połowa pleśnieje i trzeba ją wyrzucić. Poza tym jest tu mało lodówek, powiedział bym, że lodówka to luksus. Tak samo i pralki. Najczęściej pierze się ręcznie, a w luksusie to stara nasza Frania, lekko stuningowana. Ale jak by nie patrzyć, wystarczy wykręcić i wywiesić na dworze, by w kilka godzin wszystko było suche.
Warto zabrać ze sobą dobry duży ręcznik. Na Filipinach jest dużo towaru z Chin, a co za tym idzie, ręczniki nie stały koło bawełny, czy froty i nie wchłaniają dobrze wody. Próbowałem różnych i tych tanich i tych z górnej półki.
Jeśli ktoś pali papierosy, nie zabierajcie ich ze sobą na cały pobyt. Papierosy są bardzo, bardzo, bardzo i to bardzo tanie, różne od tych markowych po te najtańsze, mówię tu o 20 pesos za paczkę, czyli półtora złotego.
O jedzeniu pisałem już wcześniej, więc nie będę się powtarzał. Możecie znaleźć go tutaj, a o wizie i potrzebnych dokumentach tutaj. O wynajęciu mieszkania na dłużej pisałem już tutaj
Dobra kamera, aparat to chyba podstawa podróżnika, a dużą kartę pamięci kupicie sobie na Filipinach :)
To chyba na tyle, jak sobie coś przypomnę jeszcze ważnego to dopiszę, a jeśli macie jakieś pytania, bądź sługestie zapraszam do komentowania. Odpiszę na każdy.
Pozdrawiam was wszystkich bardzo serdecznie :)
Szczęśliwego pobytu w tym przepięknym kraju :)






1 komentarz:

  1. Ile przydatnych informacji, aż chce się rzucić wszystko i ruszyć w podróż ^^ mam nadzieje, ze kiedyś uda mi się odwiedzić Filipiny :)

    OdpowiedzUsuń