1 mar 2016

Owoc z drzewa życia - kokos

właściwosci odżywcze drzewa życia - palmy kokosowej
Palma kokosowa



Kokos - poznałem jego prawdziwy smak

Drzewo życia - palma kokosowa, znana na Filipinach i w tropikalnych krajach. Drzewo życia nazwane tak dla tego, gdyż daje człowiekowi tyle dobrego i  tak wiele bogactwa ma w sobie.
Kiedyś mleko kokosowe, czy woda z kokosa nie należał do moich ulubionych smaków.  Wydawał się taki bez smaku, nic szczególnego. Lubiłem tylko smak wiórek kokosowych, a szczególnie ich zastosowania w ciasteczkach kokosowych, sprzedawali je pod nazwą kokosanki. W Polsce nie dane mi było skosztować smaku wody kokosowej, mleka kokosowego. Gdy przeprowadziłem się do Anglii, nie pamiętam bym wracał do tego smaku. O ile pamięć mnie nie myli, to chyba próbowałem takiej wody z puszki, ale nie podeszła mi, nie wróciłem do tego smaku. Całe moje pojęcie zmieniło się z chwilą dotarcia na Filipiny. Smak, którego już nigdy nie zapomnę. Myślę, że do tego smaku trzeba dodać jeszcze całą atmosferę ciepłego kraju, temperatury, ilości słońca i tego najcudowniejszego widoku. Zachód słońca, oświetlający swym pomarańczowym blaskiem plażę, na której rosną przepiękne drzewa życia.
Owoc drzewa życia - kokos
Palma na tle zachodzącego Słońca
Zastosowanie tego drzewa jest niezastąpione, od budowy domów, po zastosowania kuchenne.
Zacznijmy od budowy domów filipińskich, najczęściej jest to drewniany, bądź bambusowy dom pokryty liśćmi palmowymi, choć te nowoczesne mają pokrycie blachą falistą. Orzechy kokosowe zastosowania mają od węgla na grilla, po kosmetyki i sprzęty domowe. Jego właściwości odżywcze są jeszcze poznawane i odkrywane do dziś. Oglądaliście filmik, na którym moja żonka polerowała podłogę ? To właśnie zasługa orzecha kokosowego odpowiednio przeciętego i wysuszonego. 
Robi się z niego olej kokosowy, masło kokosowe, dodaje się go do kremów, olejki kokosowe. Na Filipinach, uznaje się, że palmę kokosową używa się w 100%, nic z tego drzewa nie pozostaje bez zastosowania. 
Ale może o tych wszystkich walorach odżywczych - troszkę teorii.

Wewnątrz kokosa, w zależności od wieku, znajduje się taka biała wyściółka, jest ona przeźroczysta lub biała galaretkowata zawiesina, a w starszych taka biała twarda skorupka ( po wysuszeniu - kopra ), którą da się tylko zeskrobać łyżka, czy skrobakiem, z której właśnie powstają wiórki kokosowe, czy mleko kokosowe. 
I tak już tu powiem, że wiórki i mleko stosuje się bardzo często w gotowaniu. Moja ulubiona zupa - która jest naszą wersją chicken noodle soop ( chińska wersja naszego polskiego rosołu ) w głównej mierze składa się z mleka kokosowego. Poza tym ugotowana dynia w mleku kokosowym to po prostu niebo w buzi, i nie wspomnę tu już o warzywnym curry. Wnętrze kokosa to około 70 % tłuszczu,  którego nie da się spotkać w mięsie czy nabiale - są to nasycone kwasy tłuszczowe o średniej długości łańcuchów atomów węgla ( 8 - 12 atomów ), co sprawia, że są o wiele łatwiej dla nas przyswajalne i trawione. Dalej to 14 % cukru i 7 %.
Sok to całe bogactwo smaku.
Woda kokosowa jest jeszcze w niedojrzałych owocach. Woda zanim dotrze do kokosa przemierza długą drogę, podczas której przefiltrowana jest wiele razy. Nie zawiera żadnych zanieczyszczeń co sprawia, że woda kokosowa jest płynem sterylnym do momentu otwarcia kokosa. Ma niemal identyczny skład jak osocze ludzkiej krwi. Podczas drugiej wojny światowej miał zastosowanie jako płyn do transfuzji, gdy brakowało krwi. I dziś stosuje się ją jako kroplówkę w celu nawodnienia, uzupełnienia elektrolitów i odżywienia organizmu po przegrzaniu lub w czasie choroby. Woda kokosowa łatwo miesza się z krwią i jest szybko przyswajalna przez organizm człowieka. Musi jednak być podawana wprost z owoca. Jest jednym z najbogatszych źródeł elektrolitów. Zawiera ich więcej niż popularne napoje izotoniczne stosowane przez sportowców. Zawiera też więcej potasu niż banany, poza tym fosfor, magnez i żelazo, oraz pierwiastki śladowe manganu, miedzi, cynku, jodu, selenu i witaminki E i B. 

Olej kokosowy powstaje z wyciśnięcia białego dojrzałego miąższu kokosa. Większą część takiego oleju stanowi kwas laurynowy, który w naszym organizmie przekształca się w monolauryn. Charakteryzuje się właściwościami antybakteryjnymi, antywirusowymi i antygrzybicznymi. Buduje odporność organizmu. Używany jest do leczenia różnego rodzaju schorzeń i dolegliwości jak bóle zębów, trądzik, opryszczka, wypryski, egzema, zapalenie czy owrzodzenie skóry, syfilis, łysienie, siniaki, oparzenia, kaszel, przeziębienia, świetnie zbija gorączkę, osłabienie odporności, choroby układu trawienia, wrzody, kamienie nerkowe, bolesne nieregularne miesiączki, astma, osteoporoza, uzupełnienie niedoborów elektrolitów. Taką ilość kwasu laurynowego w naturze można znaleźć tylko w dwóch miejscach - w mleku matki i w orzechu kokosowym. Zawarty w mleku matki buduje system odpornościowy niemowlęcia. W kokosie występuje też kwas kaprylowy, który ma podobne działanie, naturalne antyoksydanty, które zwalczają wolne rodniki, spowalniając procesy starzenia się skóry, sprawia, że staje się ona jędrna i elastyczna. 
Olej kokosowy ma więc zastosowanie jako maseczka do włosów, oliwka do ciała, maść na różnego rodzaje zmian skórnych. 

A więc w skrócie, obniża gorączkę, uzupełnia niedobory składników mineralnych, wyrównuje poziom elektrolitów, przyspiesza metabolizm, poprawia i odbudowuje pracę układu odpornościowego, ma działania antywirusowe ( naturalna szczepionka na grypę ), skuteczny przy detoksie organizmu, oczyszcza układ pokarmowy, reguluje poziom cukru we krwi ( stosowany przy cukrzycy typu II ), przywraca naturalne PH, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, rozpuszcza kamienie nerkowe, poprawia krążenie, reguluje ciśnienie krwi, a co najważniejsze jest niezastąpiony na kaca. 

Na Filipinach jest dobrze znany trunek procentowy, zwany TUBA. Ja się zawsze z tej nazwy śmiałem, tłumacząc ją sobie jako Taste Until become addicted, Jest to wino kokosowe wytwarzane jeszcze z kokosu który wisi na palmie. Takie wino jest najsmaczniejsze wczesnym rankiem, gdy jest świeże, wtedy ma słodki smak. Można nie wiedząc kiedy dobrze się upić. Popołudniu jest on lekko kwaśny, natomiast następnego dnia ma dużego kopa i jest dość kwaśny. Filipińskie czerwone wino, które ma właściwości zdrowotne :) 
A jak robi się TUBA ? prosto dla tych co umieją wspinać się na 20 metrowe palmy :) 
Przygotowuje się z bambusa takie menzurki, czyli obcina się go tak aby był złączony z jednej strony, z takim pojemnikiem wspina się na palmę z której odcina się pędy z których wyrastają kokosy, a soki które spływają do tych bambusowych menzurek zaczynają fermentować, stając się Tubą. Wspina się na palmę wczesnym rankiem, ten proces rozpocząć, a wieczorem się zbiera nakapany nektar. Trzeba go przefiltrować, gdyż ta piana która się zbiera na wierzchu to same drożdże i powodują gorzki smak. Taki odfiltrowany sok następnego ranka jest przepysznym i zdrowym napojem - TUBA.

zbieranie soku z pędu palmy do bambusowej rurki
Proces zbierania soku z pędu palmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz