25 maj 2017

Bezpieczeństwo na Filipinach - Stan wojenny - Mindanao

Bezpieczeństwo na Filipinach - Stan wojenny - Mindanao

Na Filipinach wprowadzono stan wojenny - Mindanao

Mindanao to jedna z wielu pięknych filipińskich wysp, jednak bezpieczeństwo od wielu lat stoi tam pod znakiem zapytania. Może to co dzieje się w ostatnim czasie na terenie Europy przysłoniły fakt, że tego typu ataki terrorystyczne mają również miejsce w tak odległych miejscach jak Filipiny. W tym tygodniu rozpoczęło się tam prawdziwe piekło, nie chcę umieszczać zdjęć i filmów jakie oglądałem na filipińskich mediach, założeniem mojego blogu jest pokazywanie piękna a nie przemocy. Jednak w tym wypadku chciałbym się z Wami podzielić tym co mnie nurtuje. 

9 mar 2015

Ciekawostki z Filipin - Jedzenie na Filipinach

co jemy na Filipinach ? przede wszystkim ryż
Jedzenie na Filipinach

O Ciekawostki z Filipin



Wiem, wiem, minęło już sporo czasu od napisania ostatniego artykułu. Nowy rok i wielka tęsknota za moją żoną, oraz za tym pięknym krajem, dół emocjonalny i wiele innych czynników na to wpłynęły.
Odkładałem na wieczne nigdy, aż w końcu się zmogłem i oto pierwsza część Ciekawostki z Filipin, w której opowiem wam o jedzeniu na Filipinach, oraz jak ważny jest ryż.

26 lut 2014

Zachód słońca - Siquijor

Siquijor - Filipiny - zachód Słońca zdjęcia i film
Zachodzące słońce 

Siquijor maleńka wyspa szczęscia - Filipiny


Wyspa na której mieszkamy nazywa się Siquijor, jest ona położona w bardzo przepięknej okolicy. Z każdej strony jest osłonięta przez wysokie góry sąsiednich wysp, sprawiając że jest to bardzo bezpieczne miejsce. Ani tajfuny ani tsunami się tu nie przedrą. W Siquijor mieście niestety zachód słońca nie jest aż tak widowiskowy, słońce zachodzi za góry sąsiedniej wyspy. Aby zobaczyć zachodzące słoneczko, trzeba udać się do sąsiedniej wioski o nazwie Sun Juan. Jest tam bardzo malowniczo, jedna główna ulica, domy i resorty wypoczynkowe, biała piaszczysta plaża, nie za głęboka woda przy brzegu. Tu słońce zachodzi przepięknie wprost do wody, stwarzając widowiskowy pokaz pomarańczowych i różowych chmur. Każdy dzień przynosi zupełnie inne przeżycia. Dla mnie najpiękniejszy zachód słońca jest gdy na niebie są małe chmury. Sprawiają one widowisko kolorów. Teraz na dniach będziemy chcieli pojechać na druga stronę wyspy, by popatrzyć na wschodzące słońce.

25 lut 2014

Filipiny - dom w górach


Tak wygląda życie na Filipinach, biedni ludzie budują domy z tego co mają pod ręką
Dom Meschelle






Siquijor życie na prowicji w górach  

W tak pięknych okolicznościach przyrody, mieszka sobie dziewczyna Alvina, tak tego Alvina co wszyscy go znają już z filmów, o jego muzycznych talentach. Wraz z Jhing postanowiliśmy odwiedzić Meschelle, bo jak byście nie wiedzieli, Meschelle ma maleńką dzidzie, syna Alvina. Droga do niej jest tak samo malownicza, jak samo miejsce gdzie znajduje się jej dom. Wąska dróżka, biegnąca cały czas do góry, kręta, z pięknymi widokami z każdej strony. Palmy, pola kukurydzy, domy, a raczej malutkie bambusowe chatki, masa uśmiechniętych dzieci, krzyczące " haj " do każdego przejeżdżającego. Przed samym jej domem jest fajny wodospad, o którym napiszę osobny post. Co zawsze zwraca moją uwagę, ludzie żyjący w górach, ci biedniejsi, żyją w większej społeczności, bardziej trzymają się razem, są bardziej uprzejmi i mili. Bardziej żyją chwilą - tu i teraz. Ich otwartość jest tak niesamowita, że ile razy wybieram się w takie miejsca, nie chce wracać. A pamiętam jeszcze czas nie tak dawny, gdy mieszkałem w Londynie, w tym centrum betonowym, gdzie z widzenia znałem sąsiadów z domu obok, gdzie nie było stosowne rozmawianie z nimi. Bo przecież każdy ma swoje sprawy i swój stres. Nie chce już wspominać o

24 lut 2014

Filipiny - wyprawa w góry, fiesta

Fiesta na Filipinach, Góry w Ormoc City Leyte
Ormoc i jego góry












Ormoc City i przepiękne Góry

Fiesta - wielkie żarcie


Witam wszystkich i o zdrowie pytam :)
Dziś chciałem wam opowiedzieć o naszej górskiej wyprawie. Przepiękne krajobrazy, wspaniali ludzie, słoneczna pogoda i dzikość przyrody. Będąc w Ormoc - Leyte, wybraliśmy się do rodziny Jhing, wysoko w górach, mała wioska o wdzięcznej nazwie Masumbang. W taj pięknej wiosce odbywała się fiesta. Zapytacie co to jest fiesta pewnie. A czemu nie, postaram się wam to wytłumaczyć. Mianowicie, jest to coś bardzo podobne coś do naszego święta patrona naszego kościoła, czyli odpust, tyle że tu świętuje cała wioska. Zaczyna się wszystko od Mszy świętej w kościele, a później w każdym domu jest mnóstwo jedzenia. Tradycja jest tu taka, że wszyscy chodzą od domu do domu by się najeść do syta. Co bogatsi zabijają świniaka i pieką go na rożnie, biedniejsi gotują ryż i warzywa. W każdym domu są szeroko otwarte drzwi i każdy jest mile widziany. Przy wejściu do mieszkania rozdawany jest talerz i sztućce, zaproszenie do częstowania się wszystkim. Po podjedzeniu sobie zdrowo, niejednokrotnie za proponują napicie się czegoś mocniejszego :) Odwiedzając kilka takich domków, nie ma szans na poruszanie się o własnych siłach, a żołądek prosi się o