23 maj 2017

W szklarni z kwiatami


Poszukujac raju - kwiaty

W szklarni pełnej kwiatów

Dzisiaj nadszedł dzień, obiecałem sobie od samego rana, że wybiorę się na cmentarz. Po obiedzie, postanowiliśmy, sprawdzając wcześniej prognozę w telefonie, że  pojedziemy. Po drodze mieliśmy wstąpić do sklepu, by kupić jakieś kwiatki i ziemię. Na rowerkach to około dwudziestu minut drogi, a akurat przestało padać. Dojechaliśmy do sklepu, który okazał się wielką szklarnia przepięknych kwiatków. Jak zresztą widać na zdjęciach. W chwili gdy byliśmy w szklarni rozpętała się ogromna burza, która trwała około czterdzieści minut. Grzmiało i błyskało dookoła nas, ulewie nie było końca. Skracając historie, przestało padać, wsiedliśmy na rowerki obładowanie kwiatkami i ziemia, nie ujechaliśmy pięciu minut jak zaczęło padać na nowo, tym razem bez przerwy. Przemokliśmy do suchej nitki, ale akcja kwiatki na cmentarzu zakończona powodzeniem. Nie mamy zdjęcia nagrobków z pięknymi kwiatkami, padało nieustanie. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się tylko na małą czarną kawusię, żonce było po prostu bardzo zimno. Teraz jest już po dziewiątej wieczór i nadal pada. Jutro może będziemy mieli okazję wybrać się do Ogrodzieńca, mam nadzieję że padać nie będzie.

10 maj 2017

Rezydencja w Polsce

Jak załatwić rezydenturę w Polsce

Witam was serdecznie bardzo. Dzisiaj coś troszkę o załatwianiu papierków, a konkretniej o rezydenturze dla żoneczki mojej kochanej. Dzisiaj udaliśmy się do Krakowa, gdzie z przygotowanymi dokumentami daliśmy wszystko do sprawdzenia. Co potrzeba to dokładnie postaram się wam opisać, bo jak na początku wydaje się to niewykonalne, tak jak już się zacznie załatwiać, to wcale nie jest to takie straszne i trudne.


8 maj 2017

Polski wiosenny las - spacerkiem

Polski wiosenny las - poszukując raju - zwiedzamy Polskę
Polski wiosenny las 

Polski wiosenny las 


Wiosenny spacerek po polskim lesie ma w sobie jakąś magię. Nie było mnie w Polsce kilka lat, byłem w kilku rajach w tym czasie, spacerowałem po niejednym lesie, dużym i małym, na uboczach miast oraz na kompletnych odludziach, jednak polski las jest zupełnie inny. Czy to tylko moja opinia ? Czy tylko ja chwalę to co Polskie ? Fakt trzeba się nieźle nagimnastykować by na zdjęciu nie było widać żadnej butelki, czy puszki po wieki, nie wspominając o śmieciach wysypanych kupkami w pobliżach osiedli, jednak ten las dla mnie tętnił życiem. Śpiew ptaków, a w szczególności kosów jest niesamowity, zapierający dech w piersiach. W zeszłym roku spacerowałem wiosną po angielskim lesie, tam słyszałem tylko odgłosy ludzi, maszyn, samochodów i motocykli, nie wiem, może nie zwracałem na tyle uwagi ? Tu w Polsce nie da się nie usłyszeć śpiewu ptaków. Jedyne czego nie miałem ze sobą to dobrego mikrofonu, ale myślę, że uda mi się to w niedługim czasie nadrobić. Daleko było tej pogodzie do ciepłej, czy bezwietrznej, szczerze mówiąc to gwizdało, że mało głowy nie urwało.