Marzenia, cele - jak je spełniać

Jak spełniać marzenia i cele ?

Filipiny - rajem na ziemi

Pewnie nie raz się zastanawialiście co takiego jest w tych Filipinach...

Hong Kong

Wstęp - pierwsze wrażenia z Hong Kongu - Wspomnienia

Rezydentura w Polsce

Jak uzyskać rezydenturę w Polsce obywatelowi z poza Unii Europejskiej

Owoc z drzewa życia - kokos

Wszystko co warto wiedzieć o kokosie

13 cze 2017

Hong Kong - Wstęp

Hong Kong - Poszukujac Raju

Hong Kong 

Troszkę czasu już minęło, od kiedy byłem w tym przeogromnym mieście. Zbierałem się do napisania tego artykułu zbyt długo, zawsze znajdowałem tysiące usprawiedliwień, by go nie napisać. To zalało mi dysk twardy z wszystkimi zdjęciami, to ukradli mi telefon w Manili, a miałem tam wszystkie filmy i zdjęcia. To znowu przyleciałem na Filipiny a tam, tam okazało się, że dotarłem do tego mojego tak upragnionego raju. Teraz też jest wiele przeciwności, by siąść i zacząć pisać, to mam mamę w szpitalu, to szukam pracy, to ... i tak dalej i tak dalej. 

25 maj 2017

Bezpieczeństwo na Filipinach - Stan wojenny - Mindanao

Bezpieczeństwo na Filipinach - Stan wojenny - Mindanao

Na Filipinach wprowadzono stan wojenny - Mindanao

Mindanao to jedna z wielu pięknych filipińskich wysp, jednak bezpieczeństwo od wielu lat stoi tam pod znakiem zapytania. Może to co dzieje się w ostatnim czasie na terenie Europy przysłoniły fakt, że tego typu ataki terrorystyczne mają również miejsce w tak odległych miejscach jak Filipiny. W tym tygodniu rozpoczęło się tam prawdziwe piekło, nie chcę umieszczać zdjęć i filmów jakie oglądałem na filipińskich mediach, założeniem mojego blogu jest pokazywanie piękna a nie przemocy. Jednak w tym wypadku chciałbym się z Wami podzielić tym co mnie nurtuje. 

23 maj 2017

W szklarni z kwiatami


Poszukujac raju - kwiaty

W szklarni pełnej kwiatów

Dzisiaj nadszedł dzień, obiecałem sobie od samego rana, że wybiorę się na cmentarz. Po obiedzie, postanowiliśmy, sprawdzając wcześniej prognozę w telefonie, że  pojedziemy. Po drodze mieliśmy wstąpić do sklepu, by kupić jakieś kwiatki i ziemię. Na rowerkach to około dwudziestu minut drogi, a akurat przestało padać. Dojechaliśmy do sklepu, który okazał się wielką szklarnia przepięknych kwiatków. Jak zresztą widać na zdjęciach. W chwili gdy byliśmy w szklarni rozpętała się ogromna burza, która trwała około czterdzieści minut. Grzmiało i błyskało dookoła nas, ulewie nie było końca. Skracając historie, przestało padać, wsiedliśmy na rowerki obładowanie kwiatkami i ziemia, nie ujechaliśmy pięciu minut jak zaczęło padać na nowo, tym razem bez przerwy. Przemokliśmy do suchej nitki, ale akcja kwiatki na cmentarzu zakończona powodzeniem. Nie mamy zdjęcia nagrobków z pięknymi kwiatkami, padało nieustanie. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się tylko na małą czarną kawusię, żonce było po prostu bardzo zimno. Teraz jest już po dziewiątej wieczór i nadal pada. Jutro może będziemy mieli okazję wybrać się do Ogrodzieńca, mam nadzieję że padać nie będzie.